Jak przeżyć pandemię bez mięsa? Spróbuj być wege!

Moje przyjaciółki narzekają, że w sklepach nie można dostać już w ogóle mięsa. Piersi z kurczaka, porcje rosołowe, mięso mielone zostały wymiecione z marketów do ostatniej tacki. Sama to zauważyłam, przechodząc koło chłodziarek. Ale ja się tym nie przejmuję, bo jestem wege od kilku lat. Nie wiesz, jak sobie poradzić bez mięsa w tym trudnym czasie? Daj szansę wege przepisom – sycącym, zdrowym i pysznym!

Koronawirus nie jest dla nas łaskawy. I nie chodzi mi tu o zdrowie, a o sytuację społeczną. Ludzie opróżniają sklepy, brakuje niektórych produktów na półkach, a nawet jeśli są – szybko zostają wykupione. Do tego dochodzi stres przed przebywaniem między ludźmi i zalecenia do pozostania w domu. Ale jak tu żyć (i jeść) bez kurczaka?

Spróbuj wege stylu życia!

Badania od dawna pokazują, że dieta roślinna jest zdrowa i odżywcza. Dodatkowo kwarantanna sprawia, że mamy dużo więcej czasu do zagospodarowania. Możemy przemyśleć pewne sprawy, zastanowić się nad swoimi dotychczasowymi nawykami i wprowadzić zmiany do swojego życia – choćby nawet tymczasowe. Wprowadzanie nowości do naszej kuchni i próbowanie nowych przepisów z pewnością są świetnym sposobem na spędzanie czasu w domu. A zdrowa dieta jest nam w tym czasie szczególnie potrzebna!

Dlatego nie martw się, że w lodówce nie ma mięsa. W tym artykule podpowiem Ci, co kupić i jak gotować, aby jeść smacznie i pożywnie.

Lista wege zakupów

Po pierwsze – czym zastąpić mięso? Warto wprowadzić do diety inne źródła białka, a te roślinne mają bardzo dużo zalet! Szczególnie strączki, sami zobaczcie:

  • Są tanie – wór suchej fasoli czy soczewicy to koszt kilku złotych, a starcza na mega długo. Tak samo puszkowane strączki są bardzo tanie.
  • Łatwo je przechowywać – suche ziarna roślin strączkowych starczają nawet na kilka miesięcy – i to poza lodówką! Puszki też zdecydowanie dłużej postoją. Po ugotowaniu fasolę czy cieciorkę można trzymać w lodówce i używać przez kilka dni do różnych dań.
  • Są smaczne i uniwersalne – ilość potraw, które można przygotować ze strączków, jest naprawdę ogromna. Zupy, gulasze warzywne, pasty do chleba, a nawet desery! Możliwości jest w opór.
  • Gotowanie ich jest proste – z puszki czy słoika są od razu gotowe do spożycia lub dalszej obróbki, wystarczy przepłukać. Suche natomiast trzeba namoczyć i ugotować, ale też nie wszystkie i nie zawsze trwa to bardzo długo.

Ponadto, zainwestuj w tofu i kotlety sojowe – je również można wykorzystać na wiele sposobów. To tanie i trwałe produkty. Nie zrażaj się ich smakiem prosto z opakowania – wspaniale przyjmują smaki wszelkich przypraw, a obróbka cieplna pozwala na wkomponowanie ich w Twoje ulubione potrawy.

Kolejne na liście są oczywiście produkty zbożowe. Chleb, kasza, ryż i makaron to zestaw podstawowy. Nie we wszystkich sklepach zostały wymiecione do ostatniego opakowania, także myślę, że jeszcze zdążysz się zaopatrzyć. To baza do prawie każdego dania – węglowodany dodają siły, są przepyszne i zdrowe.

Jednym z najważniejszych punktów listy zakupowej są oczywiście owoce i warzywa. Zarówno te świeże, jak i mrożone. Gotowe mieszanki typu “warzywa na patelnię” to właściwie pomysł instant na obiad, którego przygotowanie zajmuje maksymalnie 10 minut. Miej zawsze kilka rodzajów warzyw i owoców w lodówce i na półkach. Kupuj te ulubione. U mnie są to: cukinia, ogórki, pomidory, pieczarki czy papryka, a z owoców banany, jabłka i truskawki.

Co jeszcze warto mieć w lodówce i spiżarni? Oto moja lista najważniejszych zapasów:

  • Pomidory we wszelkich postaciach – passaty, pomidory w puszce i koncentraty. Najlepsza baza do sosów, zup i gulaszy.
  • Przyprawy w dużych ilościach – czosnek granulowany, papryka wędzona, zioła. Dodają potrawom charakteru, a dzięki różnorodności za każdym razem możemy mieć danie o innym smaku.
  • Cebula i czosnek – smakowa baza każdego dania.
  • Napój roślinny, śmietanka roślinna, mleko kokosowe – kolejne składniki wybornych sosów i nie tylko.
  • Ziemniaki – bo można je zrobić na 1000 sposobów i zawsze są pyszne

Powyższe propozycje są wegańskie, ale jeżeli nie chcesz aż tak ekstremalnie zmieniać swojej diety, kup też dobre sery i jajka z wolnego wybiegu.

Wege gotowanie jest proste!

Jak gotować wege żarcie?

Przede wszystkim – prosto! To bujda, że wegetariańskie czy wegańskie potrawy są skomplikowane. Oczywiście takie istnieją zarówno w diecie tradycyjnej, jak i roślinnej. Jednak na co dzień możesz tworzyć dania, które gotuje się szybko i łatwo. Nieprawdą jest również pogląd, że Twoje gotowanie musi się całkowicie zmienić ze względu na wykluczenie mięsa z diety. W większości przypadków po prostu zastępujesz je roślinnym białkiem.

Przykład?

Spaghetti bolognese to chyba jedno z najpopularniejszych dań, zaraz po pizzy. Jest proste i pyszne – makaron, sos pomidorowy i “wkładka”. W wersji wege może nią być pokruszone tofu, ugotowana soczewica czy granulat sojowy. Po prostu podsmaż wybraną opcję na patelni z przyprawami – dokładnie tak samo, jak mięso mielone. Granulat wcześniej trzeba namoczyć w gorącej wodzie, ale warto, bo świetnie naśladuje smak i teksturę mięsa. Proste, prawda?

gulaszu warzywnym, potrawce czy sosie możesz zastosować pokrojone w kostkę tofu, ugotowaną fasolę lub ciecierzycę, a także kostki sojowe (jak kotlety, tylko mniejsze i bardziej kwadratowe).

Burgery i kotlety to banalna sprawa – wystarczy zblendować wybrane białko z przyprawami. Można dodać ugotowaną kaszę, płatki owsiane czy ziarna słonecznika, aby zwiększyć objętość masy i zyskać dodatkowe wartości odżywcze. Potem lepimy, smażymy i jazda! Bonus jest taki, że wege burgery za każdym razem smakują inaczej – jeżeli lubicie poznawać nowe smaki, to docenicie ten szczegół.

Schabowe natomiast zastąpisz na dwa sposoby – panierowane kotlety sojowe lub boczniaki. Do panierki dorzuć dużo przypraw, a potem smaż na patelni. Podawaj z ziemniakami i ulubioną surówką.

Powyższe propozycje to najprostsze przykłady, ale kuchnia roślinna aż woła o kreatywność. Jeżeli lubisz kuchenne rewolucje i chcesz się pobawić ciekawymi składnikami lub skomplikowanymi przepisami – droga wolna. Wegański tatar? Flaki z boczniaków? Bigos, grochówka czy żurek bez mięsa? MOŻNA! I jest to pyszne Ja większości tych potraw nie lubiłam w tradycyjnej odsłonie, także przejście na wegetarianizm otworzyło przede mną drogę do kulinarnego rozwoju.

Gdzie szukać inspiracji?

Żadna ze mnie blogerka kulinarna, także w tej części polecę Wam kilka świetnych miejsc w sieci, które dzielą się kulinarną wege-wiedzą i pokazują, jak gotować smacznie, zdrowo i sycąco bez produktów odzwierzęcych.

Healthy Omnomnom

Irena to dietetyczka, która na YouTube uczy swoich widzów jak jeść zdrowo w prosty sposób. Jej kanał to kopalnia przepisów na mega proste jedzenie. Do tego jest mega sympatyczna

Wege Tuba

Kolejny kanał na YouTube z przepisami wegańskimi. Powinien się spodobać zwłaszcza tym, którzy lubią tradycyjne smaki – znajdziecie tam takie klasyki jak pierogi, bigos czy krupnik w roślinnej wersji.

Wegan Nerd

Autorka książek i blogerka, która robi piękne zdjęcia i gotuje naprawdę świetne jedzenie. Jeżeli szukacie inspiracji świątecznych – to kierunek dla Was. Ale nie tylko, bo Alicja gotuje także potrawy codzienne.

Aśka Rzeźnik

Idealne nazwisko dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych weganek w polskiej blogosferze Oprócz bloga i przepisów, które na nim znajdziecie, polecam również społeczność Aśki na Instagramie, czyli konto Weganizujemy. Tam znajdziecie mnóstwo wskazówek na temat diety roślinnej. 

Wegański Lidl

À propos Instagrama, to powyższe konto inspiruje do wege zakupów w znanej sieci marketów. Są też inne konta tego typu, ale to działa chyba najprężniej.

Na koniec oczywiście zachęcam do korzystania ze starych dobrych sposobów na szukanie przepisów i inspiracji, czyli poczciwego wujka Google. Możecie wpisać po prostu frazę “wegańskie blogi” czy “przepisy wegetariańskie”, ale ja polecam także szukać po nazwie potrawy i dopisku “wege” czy “wegański” – na przykład “kotlet mielony wege” czy “wegański rosół”.

To co – spróbujesz?

Masz teraz okazję, żeby spróbować czegoś nowego. Obojętnie czy z powodu braku mięsa w sklepach, z nudów podczas siedzenia w domu czy z refleksji spowodowanej zbyt dużą ilością niezagospodarowanego czasu. Nieważne, czy to zmiana na lata, czy tylko na kilka tygodni. Nie ma znaczenia, czy bezmięsnie będziesz jeść codziennie, czy tylko raz w tygodniu. Spróbuj diety roślinnej dla swojego zdrowia, dla zwierząt, dla środowiska. Bycie wege, nawet częściowo, ma ogromny wpływ na świat, w którym żyjemy!

Zdrowe jedzenie pomaga wzmacniać odporność, więc w tych trudnych czasach warto przemyśleć swoje nawyki żywieniowe. A Wy, co o tym sądzicie? Macie ten etap za sobą, chcecie spróbować, a może nie wyobrażacie sobie życia bez mięsa? Zapraszam do wymiany myśli

Chcecie, abym napisała trochę więcej o byciu wege i tym, jak podejście do jedzenia wpływa na życie i postrzeganie świata? Dajcie znać w komentarzach! No i oczywiście bądźcie bezpieczni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zajrzyj na mojego Instagrama, gdzie również komentuję rzeczywistość: