Sposoby na stres i zmęczenie

Sposoby na stres i zmęczenie dla niekonsekwentnych ludzi

Skąd taki tytuł? Cóż, nie jestem mistrzem regularności w stosowaniu tych wszystkich metod i specyfików. Ale to nieważne. Nawet doraźnie pomagają zmniejszyć stres, ułatwiają zasypianie i pozwalają zachować spokój, gdy sytuacja robi się nieciekawa. A jeśli zaczniecie ich używać regularnie – tym lepiej dla Was

Każdy czasem ma dość. Nawet najbardziej pozytywna osoba na świecie doświadcza stresu, negatywnych emocji i spadków energii. Jeżeli twierdzi, że nigdy nie jest zmęczona ani sfrustrowana – nie wierzcie. To tylko maska mająca za zadanie wykreować perfekcyjny wizerunek tego człowieka. Prawdopodobnie stosuje ją dlatego, że ktoś kiedyś zbyt mocno skupił się na promowaniu szczęścia za wszelką cenę, zamiast wytłumaczyć ludziom, że wszystkie emocje są potrzebne. One mówią nam o tym, co się dzieje w naszym życiu. Pomagają nam radzić sobie z trudnymi sytuacjami. Po prostu są – to część naszego człowieczeństwa.

Dlaczego więc sposoby na stres i zmęczenie?

To, że musimy przeżywać smutek, złość czy słuchać naszego ciała, które czasem już nie daje rady, nie oznacza, że mamy się dać temu wszystkiemu pochłonąć. Zbytnie zatracanie się w tych uczuciach może działać na nas demotywująco, być przyczyną pogorszenia jakości snu, odbierać nam energię do działania na co dzień.

Metody, które Ci tutaj pokażę, nie mają za zadanie stłumić czy wyeliminować złych emocji. Są raczej po to, aby lepiej sobie z nimi radzić. Aby łatwiej Ci było zarządzać sobą nawet wtedy, gdy dopada Cię kryzys.

A dlaczego dla niekonsekwentnych?

Metody te są oczywiście dla wszystkich, ale podkreśliłam niekonsekwencję, bo sama nie stosuję ich na co dzień, a jedynie wtedy, gdy poczuję taką potrzebę. Regularne korzystanie z tych sposobów przyniesie długofalowe pozytywne skutki – więc jeśli potrafisz wprowadzać nowe nawyki w życie i się ich trzymać, nic nie stoi na przeszkodzie, aby z tych metod korzystać codziennie.

Ja stwierdziłam, że nie będę sobie niczego narzucać, bo po prostu tak mam, że często coś się w mojej rutynie zmienia. Kiedyś medytowałam codziennie, bo miałam na to czas, chęć i przestrzeń. Potem coś się odmieniło, więc i moje nawyki nie były już takie same. Teraz wiem, że mogę korzystać ze wszystkiego w sposób, który mi odpowiada. Jeżeli masz wyrzuty sumienia, bo nie robisz czegoś każdego dnia – przestań. Robisz wszystko wystarczająco dobrze i częstotliwość, z jaką wykonujesz pewne czynności, nie jest niczym złym. Każdy żyje tak, jak chce i potrzebuje. Dlatego nie przedłużając, przejdźmy do sposobów na stres dla niekonsekwentnych i tych konsekwentnych zresztą też

Sposoby na stres i zmęczenie, które są proste i działają

Być może już o nich słyszeliście, a być może jest to dla Was nowość. Wypróbujcie i wybierzcie te, które najbardziej Wam służą.

Journaling

Czyli pisanie. Journaling można wykonywać na wiele sposobów, ale wszystkie z nich mają wspólny mianownik. Jest nim kartka i coś do pisania. Przyjmuje się, że journaling jest dużo bardziej skuteczny, gdy piszemy ręcznie. Ale jeśli bardzo tego nie lubisz albo Ci się nie chce, pisz na kompie lub telefonie. Ważne jest to, jak dobroczynne działanie ma na nas ta pozornie prosta czynność.

Wiele osób praktykuje pisanie strumienia świadomości – czyli piszą to, co mi wpadnie do głowy. Bez poprawiania, bez zastanawiania się, po prostu czyste flow. To pozwala oczyścić umysł i wyrzucić wszystkie kłębiące się myśli z głowy. Taki journaling ma działanie oczyszczające i uspokajające.

Inne metody, to spisywanie rzeczy, za które jest się wdzięcznym – zazwyczaj wieczorem przed snem. Dzięki tej metodzie możemy nabrać perspektywy, docenić to, co nas otacza i poprawić sobie humor. Ja często praktykuję również scripting – czyli pisanie w czasie teraźniejszym o swoim idealnym życiu. Biorę jedną dziedzinę, która w danej chwili zaprząta mi głowę (kariera, pieniądze, związek, itd.) i projektuję swoją idealną sytuację, którą opisuję tak, jakby już miała miejsce. W ten sposób przekierowuję swoją podświadomość na swoje cele i pragnienia.

Jeżeli natomiast lubicie pisanie klasycznego dziennika – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w taki właśnie sposób uskuteczniać swój journaling.

Medytacja

Jest wiele dowodów na to, że medytacja jest dobra dla ludzkiego ciała i umysłu. Warto by było praktykować ją regularnie, ale nie zawsze wychodzi. Aha, ważna sprawa. Często mówi się o tym, że medytacje powinny trwać bardzo długo, a głowa w trakcie powinna być oczyszczona z myśli. Ja proponuję podejście pragmatyczne – na początek wystarczy pięć minut. A jeśli nie możesz się skupić to nawet jedna minuta.

Nie da się kompletnie nie myśleć – mózg będzie podrzucał nam różne obrazy, wspomnienia, a także bzdury typu “muszę kupić papier toaletowy”. Zamiast próbować za wszelką cenę pozbyć się tych myśli, lepiej po prostu je obserwować i pozwolić im swobodnie płynąć niczym chmurkom na niebie. Świadomie możemy je zauważać i pozwalać im zniknąć. Nie jest to proste, ale da się zrobić.

W sytuacji stresowej po prostu usiądź albo połóż się wygodnie, zamknij oczy i zacznij skupiać się na oddechu. Powinien być miarowy i głęboki. Rozluźnienie i odrobina spokoju powinny przyjść dość szybko. Jeżeli potrzebujesz wspomagania, to kolejny podpunkt jest dla Ciebie.

Moje sposoby na stres i zmęczenie

Muzyka 432 Hz

Można ją znaleźć na YouTube czy Spotify – wystarczy wpisać “432 Hz” w wyszukiwarkę. Uprzedzam od razu komentarze – jedni ludzie twierdzą, że muzyka 432 Hz ma magiczne, uzdrawiające wręcz właściwości, inni uznają to za teorie spiskowe. Ja po prostu wiem, że takie dźwięki działają na mnie odprężająco i kojąco – i nie obchodzi mnie czy to placebo, czy faktyczny wpływ wibracji na moje ciało.

Generalnie słuchanie muzyki relaksacyjnej podczas medytacji, prysznica, pracy i innych codziennych czynności może być świetną metodą na walkę ze stresem. Znajdź takie melodie bądź odgłosy, które Tobie będą odpowiadać – jedni lubią nagrania z zatłoczonej kawiarni, inni szum fal oceanu, a kolejni trzaski palącego się ogniska na leśnej polanie.

Czasami z moim facetem odpalamy sobie muzykę 432 Hz do snu. Kilka razy miałam też okazję uczestniczyć w koncercie relaksacyjnym wykorzystującym instrumenty w tym stroju. Podczas takiego wydarzenia leży się na podłodze, a muzycy grają na misach, gongach i dzwonkach. Przez godzinę można się niesamowicie odprężyć. Jeżeli będziecie mieli kiedyś okazję spróbować – gorąco polecam!

CBD

Ostatnio zrobiło się głośno o fantastycznych właściwościach konopi – ale nie tych nielegalnych. Te drugie, z których wytwarza się CBD są zalecane osobom z depresją, stanami lękowymi, cierpiącym z powodu przewlekłego stresu i problemów ze snem. Ja o CBD usłyszałam nieco wcześniej, zanim zaczęto promować ten ekstrakt na Instagramie  – powiedział mi o nim mój chłopak, gdy się poznaliśmy.

Popularność CBD ma akurat dobre skutki – stało się ono łatwiej dostępne. Jednocześnie trzeba uważać, bo w internecie mnożą się firmy, które sprzedają badziewny towar. Ekstrakt CBD nie jest tani, więc za jakościowy produkt trzeba sporo zapłacić. Ja wybrałam olejek, bo palenie nie było dla mnie zbyt przyjemną formą przyjmowania tego specyfiku. Obecnie używam NO.6 z Eir Health, który udało mi się dorwać taniej ze względu na kod zniżkowy jednego z influencerów. Krople przyjmuję codziennie przed snem i zauważyłam, że nie wybudzam się w środku nocy, a rano czuję się bardziej wypoczęta i mam więcej energii.

Mata do akupresury

I kolejna rzecz, o której na pewno już słyszeliście, jeżeli bacznie obserwujecie środowisko blogerów. Tutaj mam sporo wątpliwości, bo jedna marka mat z kolcami zapłaciła znanym influencerkom za reklamowanie ich produktu, który ma jedną zasadniczą wadę – jest potwornie drogi. Gdyby była to jakaś innowacja z ich strony, to jeszcze można by to zrozumieć, ale maty do akupresury są w fizjoterapii używane od lat.

Ja posiadam zestaw mata + poduszka od polskiej marki, za który zapłaciłam niecałe 100 złotych. To narzędzie przynosi głównie fizyczne korzyści, bo redukuje bóle pleców czy karku i relaksuje. Nie musicie wydawać milionów, aby z tej przyjemności skorzystać. Na mojej macie kładę się zazwyczaj po pracy, gdy jestem zmęczona gapieniem się w monitor i garbieniem się nad klawiaturą.

Najlepiej leżeć na niej bez koszulki i przez minimum pół godziny. Jeżeli ciężko Wam się do tego przyzwyczaić, zacznijcie od małych kroków – z ubraniem i przez krótszy czas, stopniowo przyzwyczajając skórę. Ból jest jedynie chwilowy, potem po ciele rozchodzi się fala ciepła powodująca niesamowite odprężenie. W dzisiejszym świecie, gdzie non stop siedzimy na dupie – każdy powinien mieć taką matę.

Sposoby na stres i zmęczenie – warto spróbować!

Nie daję Ci gwarancji, że każdy z wyżej wymienionych sposobów zadziała akurat na Ciebie. Jesteśmy różnymi ludźmi i lubimy inne rzeczy. Indywidualna wrażliwość na bodźce może sprawiać, że muzyka relaksacyjna stanie się nieznośnym hałasem, a leżenie na macie z kolcami będzie nie do wytrzymania. CBD też różnie działa na ludzi – tutaj proponuję poeksperymentować ze stężeniami. Dla jednych mała dawka będzie przynosić zadowalające efekty, inni będą potrzebować mocniejszych ekstraktów.

Możesz jednak dać szansę wszystkim tym metodom lub wybrać te, które według Ciebie mogą się sprawdzić. Jeżeli w grę wchodzi dobrostan i lepsze samopoczucie – warto znaleźć dla siebie sposób, który pozwoli nam poczuć spokój w trudnych momentach życia lub odpocząć po ciężkim dniu.

Jestem ciekawa, jakie są Wasze sposoby na stres i zmęczenie – podzielcie się nimi w komentarzach! W ten sposób stworzymy księgę skutecznych i przyjemnych metod dbania o siebie. Dajcie również znać, co sądzicie o moich propozycjach

Paaa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zajrzyj na mojego Instagrama, gdzie również komentuję rzeczywistość: