wŻycie

Słowo na rok 2020 oraz moje cele i priorytety

Słowo roku, cele i priorytety na 2020

Co roku o tej porze jesteśmy zasypywani informacjami o tym, że postanowienia noworoczne w większości przypadków nie działają. Statystyki nie kłamią – w lutym już nikt nie pamięta o swoich założeniach z końcówki starego roku. Ja mam nieco inne podejście do tematu. Oto moje cele i plany na 2020 rok oraz słowo, które chcę uczynić moim motywem przewodnim nadchodzących 12 miesięcy.

Zacznijmy od słowa roku czyli one little word – bo to koncept znany w blogosferze od dawna. Jest on bardzo prosty i polega na wybraniu jednego słowa lub krótkiej frazy, która będzie naszym drogowskazem na nadchodzący rok.

Moje słowo roku 2020

Jak wiecie z poprzedniego wpisu, w którym podsumowałam 2019 rok – moim słowem przewodnim była do tej pory “obfitość”. Chciałam, aby mijające 12 miesięcy przyniosło mi mnogość przeżyć, uczuć i dobrą sytuację finansową. Tak też się stało.

W 2020 chciałabym trochę inaczej podejść do życia. Skupić się na sobie w sposób holistyczny. Dostarczyć mojemu ciału, umysłowi oraz duchowi tego, czego potrzebują. Stać się jeszcze lepszą wersją siebie i osiągnąć cele, które chodzą mi po głowie od dłuższego czasu. Ten rok będzie moim rokiem – nie tylko w spełnianiu marzeń, ale również w najzwyklejszym dbaniu o siebie samą. Ludzie wokół są ważni, ale to ze sobą spędzam 100% czasu, każdą milisekundę życia.

Nie znalazłam pojedynczego słowa, które określałoby mój motyw przewodni na 2020 rok. Dlatego też postawiłam na frazę, która w pojemny sposób określa wszystko, co sobie założyłam (o tym przeczytacie poniżej).

Moje one little word (a raczej words) na nadchodzący rok 2020 to:

PRACA NAD SOBĄ

Wbrew pozorom to nie to samo, co rozwój osobisty. “Praca nad sobą” zakłada skupienie się na różnych aspektach życia i rozwijanie ich. Nie chodzi tylko o nawyki czy duchowość. Ta fraza ma dużo głębsze znaczenie – moje cele na 2020 rok pozwolą Wam zrozumieć, o co mi chodzi.

Priorytety i cele na 2020

Na początek małe wyjaśnienie – nigdy nie robię postanowień noworocznych. Postanowienia sugerują, że mamy jedynie zamiar coś zrobić. Być może wiecie, że Kubuś Puchatek miał zamiar zmienić koszulkę, a zmienił tylko zamiar. Tak to właśnie jest z tymi postanowieniami.

Chcemy robić dużo, mieć natychmiastowe rezultaty, zacząć od 1 stycznia i do 31 grudnia osiągnąć wszystko, co sobie założymy. Tworzymy wyidealizowane wizje w swojej głowie. Ponadto, nie słuchamy swoich potrzeb – nie wiemy, czego tak naprawdę potrzebujemy. Idziemy na oślep, trochę pod wpływem takich zjawisk jak kultura diet czy kanony piękna.

Postanowienia powinny zostać zastąpione przez cele i priorytety. Jaka jest różnica? Przede wszystkim nie ma określonego deadline’u. Z moich założeń na 2019 rok niektóre zaczęłam realizować dopiero w ostatnim kwartale. Metoda małych kroczków oraz rozpoczęcie działań w dogodnym dla nas momencie to klucz. Oczywiście, o ile nie będziemy szukać momentu idealnego – ten, jak wiadomo, nie istnieje.

Chodzi po prostu o to, aby wyznaczyć obszary, nad którymi chcemy pracować w kolejnych miesiącach i pamiętać o nich. Aktywnie dążyć do ich realizacji, ale w sposób świadomy. Nie porywać się z motyką na słońce, a po prostu próbować i szukać rozwiązań. Nawet, jeżeli nie zrealizujecie wszystkiego przed końcem roku, z pewnością osiągniecie więcej niż poprzez nierealistyczne postanowienia.

Jakie są moje cele i priorytety na 2020 rok?

Zamiast postanowień na 2020

Rozwój bloga, Instagrama oraz tworzenie innych kreatywnych treści

Regularne publikowanie na blogu oraz rozwój mojej społeczności na Instagramie są dla mnie szalenie istotne. Chciałabym, aby moja obecność w internecie dawała ludziom wartość, pomagała się rozwijać i poszerzała ich punkt widzenia.

Mam plan również na inne kreatywne działania w sieci, jednak muszę mieć 100% pewności, że mogę wszystko ze sobą pogodzić i dostarczać materiały w sposób ciągły. Lepiej skupić się na jednym źródle i robić to dobrze, niż rozdrabniać się na wiele kanałów i robić to byle jak.

Kilka pomysłów chodzi mi po głowie. Są to treści na YouTube, podcast oraz dodatkowe materiały związane z blogiem. Kilka pomysłów na pewno zrealizuję w 2020 roku, mam więc nadzieję, że zostaniecie tu ze mną

Założenie własnej firmy i praca zdalna

Niekoniecznie muszę od razu zostać freelancerem, choć nie wykluczam takiej możliwości. Istnieją też firmy, które zatrudniają zdalnie na kontrakty B2B na cały etat. Własna działalność z pewnością pomoże dostosować rodzaj i styl pracy do moich potrzeb.

Chodzi głównie o to, aby wrócić do pracy w domu i mieć więcej czasu na inne projekty. Tak jak pisałam w podsumowaniu 2019 roku – praca zdalna była dla mnie ideałem, a powrót do biura i poranne wstawanie to udręka. Pracując w domowym zaciszu jestem bardziej produktywna i jestem w stanie dużo lepiej zorganizować swój dzień, tak aby szybko i skutecznie realizować zadania.

Treningi, dzięki którym zrobię większe postępy w pole dance

Po raz pierwszy nie myślę o powrocie na siłownię w kontekście swojego wyglądu i odchudzania. Jeszcze kilka lat temu aktywność fizyczna była dla mnie czymś zbędnym i niesatysfakcjonującym. Aż odkryłam pole dance i totalnie się zakochałam.

Od początku widziałam jednak, że robię postępy dużo wolniej niż inne dziewczyny. Lata olewania zajęć z WF zrobiły swoje. Ponadto mam dość słabe ręce i nawet 3 lata wzmacniania ich na rurze nie dało spektakularnych efektów.

Bardzo bym chciała popracować nad siłą swojego ciała w 2020 roku. Dlatego mam zamiar zainwestować w rozpisany specjalnie pod moje potrzeby i cele plan treningowy oraz kilka treningów personalnych. W ten sposób chciałabym wynieść moje postępy w pole dance na wyższy poziom i zacząć wreszcie robić rzeczy, które teraz sprawiają mi jeszcze trudności.

Zadbanie o pielęgnację twarzy i wypracowanie wieczornego rytuału

Mam to szczęście, że moja cera nie jest specjalnie problematyczna. Od kilku lat chodzę bez makijażu i nie czuję dyskomfortu, nawet jeśli czasem wyskoczy mi jakaś krostka. Chciałabym lepiej zadbać o moją skórę twarzy, bo to nie tylko sprawia, że wygląda ona lepiej, ale również jest bardzo przyjemne.

Moja wieczorna pielęgnacja w sumie nie istnieje, bo często po prostu nie chce mi się jej robić Jako że się nie maluję, nie czuję potrzeby oczyszczania cery przed snem, mimo że wiem, że nie jest ona idealnie czysta po całym dniu. Dlatego chciałabym wypracować wieczorny rytuał pielęgnacyjny i wykonywać go każdego dnia.

Druga sprawa to codzienne używanie kremu z filtrem. Ostatnio zaczęłam wprowadzać kwasy do mojej pielęgnacji twarzy, co wiąże się z tym, że należy zadbać o ochronę przeciwsłoneczną. Muszę pamiętać, aby nakładać go na twarz każdego ranka – nawet, jeżeli niebo jest zachmurzone.

Przejście na weganizm (albo przynajmniej mocne ograniczenie produktów odzwierzęcych)

Nie jem mięsa od około 3 lat. Są okresy, gdy odżywiam się głównie wegańsko, a są i takie, że w mojej lodówce częściej goszczą sery, masło czy jajka. Nie mam problemu z mlekiem, bo nigdy go nie lubiłam. W nadchodzącym roku chciałabym w końcu przestać szukać wymówek i odrzucić produkty odzwierzęce.

Od dawna wiem, że ten moment w końcu nadejdzie. Produkcja nabiału wcale nie jest bardziej humanitarna od przemysłowej hodowli mięsa. Wegetarianizm zamiast weganizmu to bardziej wygoda – zwłaszcza, gdy je się na mieście. Niestety uwielbiam chodzić po knajpach, a wiele z nich wciąż nie posiada jeszcze wegańskich opcji. Jest kilka cudnych wege miejsc w Katowicach, ale taka już moja przypadłość, że zawsze mam ochotę spróbować czegoś nowego.

Wiem, że dam radę! Po prostu musi nadejść właściwy moment Podobnie jak było z mięsem, które bardzo długo ograniczałam, aż w końcu nadszedł moment, gdy po prostu zniknęło z mojego jadłospisu. Towarzysko może być nieco trudniej, bo w Polsce nawet szefowie kuchni nie wiedzą, że wegetarianie nie jedzą ryb, a weganizm to dla nich jakaś czarna magia. Ale trzeba wierzyć swoim ideałom i nie uginać się pomimo wpadek.

Terapia oraz inne narzędzia do pracy nad sobą

Uważam, że w naszym kraju większość ludzi powinno uczęszczać na terapię. Niestety, wciąż pokutuje paskudne przekonanie, że terapia jest tylko dla “wariatów” i “czubków”. Nie ubliżając, bo choroby psychiczne wcale nie zasługują na stygmatyzację. Ważne jest, aby zrozumieć, że psychoterapeuta nie jest tylko od leczenia zaburzeń psychicznych.

Terapia pomaga w walce z ograniczającymi przekonaniami, stresem i przykrymi wydarzeniami z życia. To narzędzie dla wszystkich, którzy mają problemy z poczuciem własnej wartości, pewnością siebie czy relacjami z innymi ludźmi. Na te problemy cierpi zatrważająco duża część społeczeństwa.

Oprócz rozpoczęcia terapii, chciałabym powrócić do journalingu i medytacji, które bardzo dobrze wpływały na mój dobrostan psychiczny. Z pewnością napiszę Wam o tych narzędziach jeszcze tutaj na blogu

Mocne ograniczenie alkoholu, a nawet zaprzestanie picia w ogóle

Wiecie, że alkoholizm to nie tylko upijanie się do nieprzytomności w jakiejś melinie? Polacy piją zdecydowanie za dużo. Każda okazja jest dobra, aby się napić – wyjście ze znajomymi, urodziny, oglądanie serialu w zaciszu domowym. Nie twierdzę, że mam problem, ale coraz częściej stwierdzam, że alkohol nie jest mi do niczego potrzebny.

Picie wpływa negatywnie na zdrowie i samopoczucie. Pogarsza sprawność fizyczną, stan cery i metabolizm. Często jest przyczyną tego, że cały kolejny dzień mamy wycięty z życiorysu. Może to starość ale zauważyłam również, że coraz częściej picie na imprezie mnie usypia niż pobudza do zabawy. Tak jak jeszcze wypicie drinka do obiadu czy piwka na spotkaniu towarzyskim jest okej, tak większe dawki nie są już dla mnie niczym przyjemnym.

Czy w 2020 całkowicie przestanę pić? Nie wiem. Ale na pewno chciałabym robić to znacznie rzadziej. Z przyjaciółmi mogę się dobrze bawić przy herbacie czy smacznym, bezalkoholowym drinku

Z dużych celów i priorytetów to już wszystko! Oprócz tego mam jeszcze kilka mniejszych, które nadal chcę realizować:

  • Intensywna pielęgnacja i zapuszczanie włosów oraz pozbycie się tych zniszczonych rozjaśnianiem
  • Czytanie jeszcze więcej książek – wkrótce na blogu lista inspiracji książkowych na 2020 rok!
  • Jedzenie intuicyjne czyli zdrowe dla ciała i przyjemne dla zmysłów
  • Podróżowanie w nowe miejsca tak często jak się da!

Na pewno znalazłoby się coś jeszcze, ale wtedy ten wpis byłby zdecydowanie za długi. Najważniejszym priorytetem dla mnie w tym roku jest dbanie o siebie i spełnianie marzeń z różnych dziedzin życia. Chciałabym, aby każdy dzień był wyjątkowy. Nawet ten, który spędzę na kanapie oglądając Netflixa

Stawiacie na postanowienia czy trochę bardziej świadomie podchodzicie do planowania swoich poczynań na kolejne miesiące? Co znajduje się na Waszej liście celów na 2020? Zapraszam do wymiany myśli w komentarzach

Życzę Wam wszystkiego najwspanialszego w tym nowym roku! <3 

polecane posty

Leave a Reply