Pole dance - moja historia

Jak zacząć trenować pole dance? Moja historia

To nie jest pierwszy raz, gdy piszę o pole dance. Często wspominam o tym sporcie na moim Instagramie. Trochę o mojej historii możecie przeczytać w tym poście. To nie tylko moja ulubiona aktywność fizyczna, która zmotywowała mnie do długofalowego ruszenia dupy z kanapy. Trenując pole dance i exotic pole wiele się o sobie dowiedziałam. Choć nie jestem mistrzynią (ani nawet utalentowaną kursantką), mogę dzisiaj powiedzieć, że jest to integralna część mojego życia.

Jeżeli chcecie poczytać, jak to się zaczęło – zerknijcie na moją historię, którą opisałam na blogu Beng Dance Shop. To sklep internetowy z ciuchami i butami do pole dance i exotic prowadzony przez właścicielkę szkoły tańca Nova Beng – Magdę. W szkole tej trenuję właściwie od początku jej istnienia i jest to miejsce, które ma specjalne miejsce w moim serduszku Na końcu wpisu przygotowałam dla Was niespodziankę we współpracy z Beng Dance Shop, dlatego mam nadzieję, że zostaniecie ze mną

Co dał mi pole dance?

W tym wpisie chciałabym się skupić na zaletach sportu, jakim jest “taniec na rurze”. Bardzo nie lubię polskiego tłumaczenia tej nazwy, bo w naszym społeczeństwie pełnym uprzedzeń wywołuje ona śmiech i wiadome skojarzenia. Każdy, kto uważa pole dance za wicie się wokół rury w samych majtkach, jest w błędzie. To sport niezwykle wymagający.

Dlaczego? Bo żeby trenować pole dance, warto mieć  sporo siły, rozciągnięte ciało, odporność na ból i ogólną zwinność. Można to wypracować podczas treningów, ale jeśli jesteście ze sportem na bakier (tak jak ja na początku) – Wasza droga będzie dużo dłuższa i bardziej wyboista No, chyba że macie naturalny talent, którego ja oczywiście nie posiadam Trenuję już kilka lat i mój progres jest dość powolny. Nie zrażam się jednak, bo…

Świadomość ciała

Dzięki pole dance i exotic odkryłam, co tak naprawdę potrafi moje ciało – a czego nie. Lekcje WFu były dla mnie nudne, mało inspirujące i niezbyt przyjemne. Może oprócz pływania. Ale zawsze uważałam, że nie jestem predysponowana do żadnych sportów. Teraz wiem, że taniec wychodzi mi średnio, za to siłowe rzeczy jestem w stanie wypracować, jeżeli robię je regularnie. Nie jestem zbyt elastyczna, ale nie jestem też totalnie zastana.

Nadal uważam, że nie jestem świetna jeżeli chodzi o aktywność – są laski, które trenują dwa razy krócej niż ja i robią wszystko to, co mi nadal sprawia problem. Ale to też jest jakaś informacja dla mnie. Samoświadomość polega na tym, że dostrzegamy swoje mocne i słabe strony. Ciałoakceptacja i miłość do samej siebie polega na przyjęciu tego, pogodzeniu się z tym i robieniu rzeczy, które są dla nas dobre. Ja nie tańczę najlepiej, ale chodzę na exotic – bo to dla mnie świetna zabawa. No właśnie…

Sport może być super!

Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że polubię się z wysiłkiem fizycznym, to bym go wyśmiała. Nadal nie jestem fanką ruszania się. W pandemii nie robiłam żadnych ćwiczeń, bo nie umiem się zmotywować do treningu w domu. Znam lepsze rozrywki, a machanie nogą i słuchanie instruktorki patrzącej na mnie z ekranu jest nudne. Może to kwestia tego, że mam mega rozproszoną uwagę? Ciężko powiedzieć.

W szkole tańca (czyli Nova Beng!) jest dużo lepiej – przychodzę tam w konkretnym celu. Instruktorka jest na wyciągnięcie ręki. Może mi pomóc, podpowiedzieć. Na zajęciach nie ma dodatkowych rozpraszaczy tak jak w domu. Mogę się skupić na treningu.

A przede wszystkim, pole dance daje mi radość. Pokonywanie własnych ograniczeń daje niezwykłego kopa do działania. Za każdym razem, gdy jakaś trudna rzecz w końcu wyjdzie – mam poczucie, że osiągnęłam to własną pracą i jestem z siebie na maksa dumna. Wiele trenerek i fit osobowości twierdzi, że tylko znalezienie aktywności, którą się uwielbia sprawi, że będziemy mieć motywację do regularnego ruchu. Znam osoby, które potrafią się zmusić, nawet jak im się nie chce, ale w moim przypadku ta zasada działa. Rurka sprawiła, że w końcu robię coś dla ciała. Psychika też korzysta – trening sprawia, że nawet w najgorszy dzień humor od razu się poprawia.

Kobiecość

Nigdy nie czułam się jakoś specjalnie atrakcyjna. Nie mam większych problemów ze swoim ciałem i choć nie wyglądam jak laska z okładki, to akceptuję siebie ze wszystkimi zaletami i wadami. Nie muszę za wszelką cenę pokazywać swojej kobiecości, bo to coś, co jest we mnie. Natomiast pole dance dał mi sporą dawkę pewności siebie – zaczęłam wierzyć w swoje możliwości, doceniłam wygląd mojego ciała i to, co potrafię z nim zrobić. W międzyczasie też schudłam i zaczęłam trenować na siłowni (!), co poprawiło moją sylwetkę. Ale to właśnie pole dance był tym pierwszym impulsem, który sprawił, że zadbałam o siebie w sferze ruchowej.

Moje zdjęcie z sesji z rurką

Brzmi interesująco! Ale czy pole dance jest dla mnie…?

Jeśli moja historia, z której jasno wynika, że zawsze byłam na bakier ze sportem, nie przekonała Cię, że Ty też możesz trenować pole dance, to już nie mam innych argumentów. Wbrew pozorom, żeby zacząć, nie trzeba być super-szczupłą i wysportowaną. Wiele można wypracować podczas treningów.

Warto też przeanalizować swoje oczekiwania. Może się zdarzyć, że nie będzie szło Ci najlepiej – zwłaszcza na początku. Są dziewczyny, które wymiatają od pierwszych zajęć, takie, którym wszystko przychodzi z czasem i takie, jak ja – gdzie progres jest dość powolny. To prowadzi do ogromnej frustracji, zwłaszcza jeżeli wymagasz od siebie zbyt wiele. Wiele razy płakałam po zajęciach, a nawet w trakcie – bo po raz setny coś mi nie wychodziło. Porównywałam się do koleżanek z grupy i zazdrościłam im tego, że one potrafią coś zrobić, a ja nie.

Od kiedy zrewidowałam swoje spojrzenie na moją przygodę z pole dance oraz ustaliłam swoje możliwości, jest mi dużo lepiej i o dziwo, więcej zaczęło mi wychodzić. Pole dance traktuję jak przygodę, świetną zabawę i sposób na ruch. Nie muszę (i nie chcę) być zawodniczką, instruktorką czy mistrzynią rurki. Robię to dla przyjemności, nie dla rywalizacji i perfekcji. Warto zmienić perspektywę, szczególnie w ciężkich chwilach.

Jak zacząć przygodę z pole dance?

Na początek wystarczy sportowy strój (krótki, skóra musi mieć styczność z rurką) i dobre chęci. No i oczywiście warto znaleźć szkołę pole dance, w której uczą wykwalifikowane instruktorki. Jeżeli jesteście z Katowic i okolic – z całego serca polecam szkołę Nova Beng. Trenuję z nimi od samego otwarcia – niedawno minęły 4 lata! Jest to szkoła przyjazna dziewczynom, dedykowana pole dance i exotic pole. Zajęcia organizowane są dla grup na różnych poziomach. Oprócz tego możecie wziąć udział w stretchingu oraz regularnie organizowanych warsztatach pomagających doskonalić różne elementy składające się na treningi pole dance – na przykład wykorzystanie rurki obrotowej, techniki floorwork, czy wzmacnianie ciała.

Dla wszystkich dziewczyn ze Śląska, które chciałyby zobaczyć, jak wyglądają zajęcia pole dance mam nie lada gratkę – kod, dzięki któremu będziecie mogły wziąć udział w pierwszych zajęciach ZA DARMO!

Kod to: ALEXABENG

Ale to nie koniec niespodzianek Ten kod daje Wam również 10% zniżki w Beng Dance Shop. Jeśli chcecie kupić swoje pierwsze buty do exotic pole, marzy Wam się wypasiony strój do pole dance albo pierwsze zajęcia w Beng już za Wami – z pewnością przyda Wam się taki kod

Jeśli jesteście z innego miasta, a pole dance to Wasze marzenie – popytajcie kumpele, sprawdźcie lokalne grupy i pobuszujcie w Google. Obecnie w większości miast istnieją szkoły pole dance lub szkoły tańca mające w swojej ofercie takie zajęcia. Ważne, aby instruktorki były kompetentne i pomocne. Sprawdźcie, czy można przetestować zajęcia przed zakupem karnetu – jeśli tak, warto z takiej opcji skorzystać. Zobaczycie, jak działa szkoła i czy pole dance to coś dla Was

Pole dance – komu polecam?

Jest to sport dla wszystkich – tak, tak, mężczyźni też go trenują. Dlatego polecam wszystkim! A w szczególności osobom, które szukają swojej aktywności fizycznej i chcą spróbować czegoś ciekawego, co daje wiele radości i pozwala poczuć dumę ze swoich osiągnięć. Jeżeli lubicie tańczyć i czuć się sexy – postawcie na exotic pole. To jak porządne kardio – można się zmęczyć i spocić! Bardziej akrobatyczne zmagania i siłowe ćwiczenia znajdziecie na klasycznych zajęciach pole dance.

Warto również spróbować, jeśli od jakiegoś czasu chodzi Wam po głowie taka aktywność. Ja marzyłam o tym, aby spróbować pole dance i w końcu postanowiłam skorzystać z okazji. Jak widzicie, wkręciłam się i zostałam na dłużej Kto wie, może ten sport stanie się Twoją pasją, a może nawet sposobem na życie. Wiele dziewczyn, które pamiętam z początków ich drogi, jest dzisiaj instruktorkami. Podziwiam je za to! Dopóki nie spróbujesz – nie dowiesz się, czy pole dance to coś dla Ciebie. Zresztą, ta zasada działa nie tylko w przypadku sportu – warto kierować się nią w życiu w ogóle

Mam nadzieję, że mój wpis będzie dla Was przydatny. Jeśli macie jakieś pytania odnośnie pole dance, exotic pole i jakichkolwiek powiązanych tematów – dajcie znać w komentarzach, chętnie odpowiem! Pamiętajcie o kodzie ALEXABENG na pierwsze zajęcia w katowickiej szkole Nova Beng i 10% zniżki na zakupy w Beng Dance Shop. Do zobaczenia na treningach

Udostępnij ten wpis:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zajrzyj na mojego Instagrama, gdzie również komentuję rzeczywistość: