Plany na 2021

Podsumowanie 2020 roku i plany na 2021

W zeszłym roku zrobiłam dwa osobne wpisy – jeden z podsumowaniem 2019 i kolejny z planami na 2020. Cóż, ten rok pokazał jak żaden inny, że można mieć wiele planów, a rzeczywistość i tak zrobi swoje. A że sytuacja nadal jest niepewna, nie chcę robić konkretnych, turbo-ambitnych założeń na 2021. Jest jednak kilka obszarów, na których mam zamiar się skupić i o tym Wam dzisiaj opowiem.

Koniec roku to taki magiczny czas, gdy nachodzi mnie refleksja na temat minionych 12 miesięcy. Zastanawiam się też, co chciałabym zrobić inaczej w roku następnym albo jak się zmieniły moje priorytety w porównaniu z poprzednim. No bo bardzo często jest tak, że w grudniu planuję sobie coś, a przez kolejne tygodnie życie rewiduje moje poglądy na pewne sprawy i część z tych planów ewoluuje. Tak, tak, niektóre z nich nawet całkiem porzucam. Nie uważam, że jest w tym coś złego – bo też nie zakładam sobie nigdy czegoś, co musi się wydarzyć na 100%. Są to raczej kierunki działania, które chcę wypróbować i sprawdzić, czy jest dla nich miejsce w moim życiu.

Jako że miałam kilka pomysłów na 2020 rok (nie zdając sobie sprawy, jakim rollercoasterem będzie), zobaczmy, jak sytuacja wygląda na finiszu.

Podsumowanie 2020 roku

Patrzę na wpis z planami na 2020 i powiem Wam, nie jest źle! Byłam przekonana, że nie zrealizowałam większości celów tam zawartych, ale jest wręcz na odwrót.

Zobaczcie sami:

  • Rozwój bloga, Instagrama oraz tworzenie innych kreatywnych treści – Cały rok nad tym pracowałam. Pierwszym krokiem była całkowita odmiana profilu na Insta. Na blogu zaczęłam publikować własne zdjęcia i regularnie piszę nowe posty. YouTube mam wciąż w planach, ale w styczniu pojawi się moje pierwsze wyzwanie! Także na tym polu jestem bardzo zadowolona i planuję dalsze działania
  • Założenie własnej firmy i praca zdalna – I znowu trafiony, zatopiony. W czerwcu założyłam firmę i prawie cały rok pracowałam zdalnie. Nie mam zamiaru nic zmieniać w tej kwestii i obecnie jestem dość zadowolona z mojej sytuacji zawodowej.
  • Treningi, dzięki którym zrobię większe postępy w pole dance – Gdy w czerwcu otworzyli siłownie, ruszyłam na treningi personalne i zrobiłam mega postępy! Niestety po ich ponownym zamknięciu temat ucichł, ale moja współpraca z Anetą, moją trenerką, z pewnością się nie skończyła.
  • Zadbanie o pielęgnację twarzy i wypracowanie wieczornego rytuału – Codziennie wieczorem myję twarz, znalazłam świetne kosmetyki, które dają wspaniałe efekty, a do tego zrewidowałam moją pielęgnację włosów. Także self-care mam opanowany z nawiązką
  • Przejście na weganizm (albo przynajmniej mocne ograniczenie produktów odzwierzęcych) – To jest jeden z tych podpunktów, których nie udało się zrealizować. Jednak przez ostatni rok trochę zmieniło się moje myślenie na ten temat. Nadal uważam, że weganizm jest super i że kiedyś chciałabym go wprowadzić do mojego życia, jednak nie miałam do tego kompletnie głowy. Skupiłam się za to na tym, aby moja dieta była zdrowsza i aby moja relacja z jedzeniem się poprawiła. Myślę, że to równie ważne.
  • Terapia oraz inne narzędzia do pracy nad sobą – Przez cały rok nie wybrałam się na terapię, mimo że mam tę myśl w głowie od bardzo dawna. No i… w przyszłym tygodniu mam pierwszą sesję. W końcu postanowiłam zrealizować ten cel. Lepiej późno niż wcale, ale o tym jeszcze wspomnę przy planach na 2021, bo te dwa tematy łączą się ze sobą.
  • Mocne ograniczenie alkoholu, a nawet zaprzestanie picia w ogóle – Od października nie piłam piwa, mam jakiś wstręt. Innego alkoholu też piję bardzo mało. Pierwsza połowa roku była dość stresująca, więc o tym w ogóle nie myślałam, ale teraz naprawdę nie czuję potrzeby picia.

Przeczytałam też wszystkie książki z mojego wpisu o inspiracjach czytelniczych, z wyjątkiem Pottera w oryginale Także sami widzicie – naprawdę sporo moich celów i planów na 2020 udało się zrealizować. Nawet mimo pandemii! Dobrze, że nie myślałam wtedy o podróżowaniu Choć to zawsze jest na mojej liście no i w tym roku była konkretna klapa w tym temacie.

No ale do sedna…

Słowo na 2021 rok

Już od kilku lat wybieram sobie motyw przewodni na każdy rok. Jest to tak zwane “one little word”, chociaż czasami to więcej niż jedno słowo. Ma ono określać kierunek moich działań i często jest wypadkową tego, co pojawia się w mojej głowie pod koniec roku. O co chcę zadbać? Jaki temat jest teraz dla mnie ważny? Odpowiedzią na to jest właśnie ów motyw przewodni. 

Postanowiłam, że moim słowem na 2021 rok będzie…

ZDROWIE

I to w każdym możliwym aspekcie – fizycznym i psychicznym. Chcę zrobić komplet badań, zrezygnować z antykoncepcji hormonalnej, rozpocząć terapię i ogarnąć to, co nie działa tak, jak powinno. W sumie zaczęłam już tę misję w drugiej połowie 2020, gdy ruszyłam do dentysty ogarnąć zęby po aparacie. Z nową dentystką dbamy o zdrowie mojej jamy ustnej i już jesteśmy praktycznie na finiszu – przede mną prawdopodobnie ostatnia wizyta.

Byłam też u ginekolożki. Od stycznia będę miała pakiet medyczny z pracy, także zrobię kompleksową kontrolę – morfologię, badania tarczycy, cholesterol i badania pod kątem niedoborów. Pandemia pokazała nam wyraźnie, że zdrowie łatwo można stracić, a gdy służba zdrowia jest przeciążona, może się okazać, że badania profilaktyczne schodzą na ostatni plan.

Dlaczego zdrowie jest w tej chwili dla mnie tak ważne?

Może zabrzmi to banalnie, ale mam już 30 lat, a ten temat zawsze u mnie szedł w odstawkę. Żal mi było pieniędzy i czasu, a w ogóle to po co myśleć o chorobach, przecież to nie jest fajne ani miłe. 

Jednocześnie od wielu lat powtarzam sobie, że chcę na starość dobrze się czuć, być sprawna i mieć możliwość realizowania się jak najdłużej. Nie dla mnie emerytura przed telewizorem. Żeby to osiągnąć, muszę zadbać o siebie już teraz – w końcu wielu chorobom da się zapobiec lub szybko je wyeliminować, jeżeli są wcześnie wykryte.

W obliczu utraty zdrowia tak naprawdę wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Gdy się go nie ma, nie można podróżować, rozwijać się, czasem nawet pracować. Dlatego ten rok będzie poświęcony zadbaniu o Alexę w każdym możliwym aspekcie

Planowanie w 2021

Moje plany na 2021 rok

Oprócz motywu przewodniego, mam też kilka celów, które chciałabym zrealizować w nadchodzącym roku. Nie są one tak rozbudowane, jak w zeszłym, dlatego krótko je tu streszczę.

Więcej czytać

Tym razem nie mam żadnych konkretnych pozycji, o których chciałabym tutaj wspomnieć. Chcę po prostu wygrzebać się z ilości książek, które posiadam na półce i w moim abonamencie Legimi. Postanowiłam też, że mam prawo dodawać książki do listy “do przeczytania” tylko do końca tego roku. Potem żadnych rekomendacji nie będę zapisywać. Zobaczymy jak to wyjdzie Ale w ten sposób chciałabym zapobiec ciągłemu rośnięciu owej listy.

Rozwijać się w kontekście biznesu online

Nie ukrywam, że robienie czegoś swojego (blog, Instagram, własna działalność) jest dla mnie źródłem radości i satysfakcji. Nigdy więcej powrotu na etat, nigdy więcej pracy z biura. Chcę zainwestować w ebooki, kursy i webinary, które poszerzą moją wiedzę w interesujących mnie dziedzinach. Moim celem jest nauka budowania zaangażowanej społeczności i tworzenia atrakcyjnych treści dla Was, czyli moich odbiorców

Zacząć tworzyć na YouTube

Zdaję sobie sprawę, że czytanie blogów jest już mniej popularne niż kiedyś. Mam sporo pomysłów na filmy na YT, a tematy, które tu poruszam, mogłabym dodatkowo rozszerzyć w formie audio & video. Muszę tylko w końcu się na to odważyć i zorganizować sobie czas tak, abym mogła po prostu usiąść i coś nagrać.

Wrócić do treningów i zdrowo się odżywiać

To poniekąd wiąże się ze słowem przewodnim, ale chciałam o tym wspomnieć. Latem miałam fantastyczną passę jeżeli chodzi o trenowanie. Niestety wypadłam z obiegu przez obecne obostrzenia. Mimo że można teraz gdzieniegdzie poćwiczyć, na razie do tego nie wróciłam. Zauważyłam, że zimą prawie wcale nie mam motywacji do ćwiczeń. Latem wsiadałam po pracy na rower, jechałam na siłkę i czułam, że żyję. Teraz po pracy jest już ciemno, a ja mam ochotę tylko leżeć na kanapie i czilować.

Jeżeli chodzi o jedzenie, to ostatnio jest dużo lepiej. Pomogły mi w tym webinary Dr Lifestyle, które kupiłam na Black Friday. Wcześniej przez kilka tygodni biłam się z myślami, a moja relacja z jedzeniem znowu była mocno rozchwiana. Chciałabym utrzymać obecną tendencję – jedzenia wszystkiego, ale z umiarem i bez przesadyzmu. Oczywiście czasem zdarzają się wtopy (ostatnio zrobiłam pyszny wege gulasz! :D), ale ogólnie jest dużo lepiej.

Mniej stresu, więcej spokoju

Nie życzę sobie szczęścia – jestem szczęśliwa. Ale ten rok był potwornie męczący i stresujący. Chciałabym wrócić do normalności, ale wiem, że to może potrwać. Także chcę po prostu, żeby było spokojniej. Jeśli uda się odbyć jakąś podróż, wyjść w końcu do restauracji, móc urządzić grilla ze znajomymi – super. Jednak najbardziej to bym chciała, żeby w naszym kraju respektowano prawa człowieka. I żeby w 2021 roku było jak najmniej przykrych sytuacji.

Czy warto planować cokolwiek, gdy sytuacja jest tak niepewna?

Zdecydowanie! Więcej piszę o tym na moim Instagramie. Zasada jest taka, żeby dostosować swoje cele do panującej sytuacji i skupić się przede wszystkim na sobie zamiast na sprawach materialnych. Jeśli nie macie w głowie miejsca na zaplanowanie sobie czegokolwiek i chcecie tylko przetrwać obecną trudną sytuację – to też jest okej. Nie róbcie nic na siłę, wbrew sobie.

Jeśli natomiast macie poczucie, że takie wyznaczenie sobie jakiegoś celu może Wam pomóc i trochę ustabilizować chaos wokół Was – spróbujcie! Najwyżej w trakcie roku zmienicie plany. Nie będzie to żadną porażką ani problemem – nic nie jest obowiązkowe.

A czego życzę Wam w nadchodzącym roku?

Przede wszystkim, aby przeciwności losu Was nie dotykały i byście mogli w spokoju przeżyć nadchodzący rok. Wszystkim nam przyda się teraz relaks zamiast mocnych wrażeń, których w 2020 było aż nadto. Jeżeli planujecie – energii i możliwości, aby owe plany zrealizować. Jeżeli nie – aby było dobrze. Tak po prostu

Dajcie znać w komentarzach, czy Wy wyznaczacie cele na 2021 rok, a jeśli checie – podzielcie się nimi i wspólnie zmotywujemy się do działania

Do następnego, paaa

Udostępnij ten wpis:

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zajrzyj na mojego Instagrama, gdzie również komentuję rzeczywistość: