wŻycie

Aparat ortodontyczny – moje wrażenia po 2 latach

Aparat Ortodontyczny - moje wrażenia

Ponieważ wczoraj miałam wizytę u ortodontki i jeszcze pobolewają mnie zęby – myślę, że to idealny moment, aby opisać moje zmagania z leczeniem ortodontycznym. W tym wpisie podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat prostowania zębów. Jak wygląda cały proces? Czy warto założyć aparat ortodontyczny będąc osobą dorosłą? Odpowiedzi na te i więcej pytań znajdziecie poniżej.

Moja historia jest podobna do wielu innych dorosłych, którzy noszą stałe aparaty. Jako dziecko miałam krótką przygodę z aparatem wyciąganym, który przyniósł marne i krótkotrwałe efekty. Przez lata nie chciałam nawet słyszeć o stałym. Zresztą, w przeciwieństwie do wielu osób, zęby nie były nigdy na szczycie mojej listy kompleksów. Choć w uśmiechu raczej starałam się ich nie pokazywać.

Wiele osób pytało mnie, po co to robię. Przecież wcale nie miałam krzywych zębów. Cóż, patrząc na zdjęcia, śmiem twierdzić inaczej. Mając 26 lat, dojrzałam w końcu do decyzji o założeniu stałego aparatu ortodontycznego. Mając 29, jestem już prawie na końcu tej drogi.

Leczenie ortodontyczne to proces

W tytule macie 2 lata więc skąd różnica 3 lat między decyzją a dziś? Otóż pod koniec 2016 roku odbyła się moja pierwsza konsultacja ortodontyczna. Same przygotowania do założenia upragnionych łuków trwało około roku. Głównie dlatego, że moja ortodontka zarządziła usunięcie ósemek dolnych i odczekanie 6 miesięcy, aby sprawdzić, czy zęby się choć trochę rozejdą. Do tego dochodzi leczenie stomatologiczne, ponieważ aby założyć aparat ortodontyczny trzeba mieć zęby w idealnym stanie. Jako że nie jestem dentystycznym chojrakiem, wolałam rozłożyć ten etap w czasie.

20 października 2017 roku została mi założona pierwsza część aparatu – łuk dolny. Kolejne pojawiały się stopniowo. Najpierw był aparat Hassa w lutym 2018 – o nim przeczytacie niżej. Potem łuk górny na przednich zębach w maju 2018, a po zdjęciu Hassa w sierpniu 2018 – reszta górnego łuku. 

Mój krzywy zgryz był wypadkową kilku różnych wad, z czego głównym problemem była zbyt mała szczęka skutkująca stłoczeniami zębów i zgryzem krzyżowym. Po drodze wyszło jeszcze kilka innych małych problemów, ale ze wszystkimi poradziłyśmy sobie bez większych komplikacji.

Co było dla mnie największym zaskoczeniem?

Aparat ortodontyczny - pierwsze kroki
Zdjęcie 1 – przed założeniem aparatu
Zdjęcie 2 – przerwa między jedynkami będąca wynikiem poszerzania szczęki aparatem Hassa
Zdjęcie 3 – dwa pełne łuki

“Aparat” to nie tylko aparat

Nikt przed tym nie ostrzega, więc ja Wam o tym powiem. Wiele osób wyobraża sobie, że założenie aparatu to tylko przyklejenie zamków, założenie drutów, kolorowe gumki i tyle. Chodzisz, a zęby same się prostują.

Otóż nie.

Jest mnóstwo rodzajów innych aparatów oraz dodatków mających prostować zęby w określony sposób. Rzadko się zdarza, że wystarczają same łuki. Również zakładanie tylko jednego łuku nieczęsto ma miejsce, gdyż zazwyczaj wyprostowanie góry lub dołu wiąże się z powstającą nagle między nimi asymetrią.

Czego możecie się spodziewać? Ja miałam przykładowo założony aparat Hassa, którego zadaniem jest poszerzanie szczęki. Na podobnej zasadzie działa aparat typu Hyrax. Przykleja się go do górnych tylnych zębów na około pół roku. W tym czasie mamy za zadanie przez miesiąc go rozkręcać, aby powolutku poszerzał naszą szczękę górną i robił miejsce na stłoczone zęby. Potem go nosimy przez kilka miesięcy bez rozkręcania, aby nowy kształt szczęki się utrwalił. Hass jest mega dziwnym wynalazkiem, którego w życiu się nie spodziewałam, idąc po raz pierwszy do ortodontki.

W moim planie leczenia był również implant ortodontyczny, czyli śrubka wkręcana w podniebienie lub dziąsło. Podobno wcale nie boli i w ogóle brzmi gorzej, niż wygląda. Na szczęście okazało się, że moje zęby tak fantastycznie się prostują, że założenie implantu nie było konieczne.

I coś, co zna większość osób z aparatem, czyli wyciągi. To takie gumki, które łączą górne zęby z dolnymi i przesuwają zęby na boki. Dzięki nim jesteśmy w stanie zlikwidować asymetrię górnej i dolnej szczęki. Noszę je od jakiś 6 miesięcy, co wizytę zmieniając ich konfigurację. Wyciągi zdejmuje się tylko do jedzenia, więc przez większość czasu chodzicie z gumkami w gębie Można się przyzwyczaić. 

Wiecie, że z prostowaniem zgryzu może się wiązać również operacja? Albo noszenie maski, takiej jak czasem w starych filmach czy bajkach nosiły dzieci? Warto zdawać sobie sprawę z tego, że leczenie ortodontyczne to nie zabawa, tylko proces medyczny. Wyciągi trzeba nosić regularnie, aby odpowiednio działały i nie wydłużały czasu noszenia aparatu. Hass sprawia, że przez miesiąc lub dwa seplenisz i na nowo musisz nauczyć się gryźć pokarmy. To wszystko skutkuje hollywoodzkim uśmiechem, ale często boli, sprawia dyskomfort lub jest źródłem niedogodności. Rozważ to, zanim zdecydujesz się na aparat ortodontyczny.

Nie miałam kolorowych ligatur… do wczoraj

No dobra, raz czy dwa miałam kolorowe gumki w dolnym łuku na początku leczenia. I tyle. Potem przez całe leczenie miałam ligatury metalowe, czyli mój aparat ortodontyczny był w jednolitym kolorze. Wczoraj po raz pierwszy miałam możliwość założenia kolorowych gumek na górny aparat. Mojego koloru oczywiście nie było, więc mam dalej srebrne, niewyróżniające się ligatury.

Moja ortodontka twierdzi, że klasyczne gumki wydłużają czas leczenia, a noszenie ich jest bardziej bolesne dla pacjentów. Nie mam porównania, ale prawdą jest, że moje leczenie idzie naprawdę szybko i rzeczywiście jest dość mało bolesne. Obce są mi historie o tygodniowym bólu po zmianie łuków i jedzeniu w tym czasie tylko jogurtów czy zup. Po każdej wizycie przed dwa dni odczuwam lekki ból i nadwrażliwość niektórych zębów, ale zawsze jest to do przeżycia. Nie ograniczam przez to mojej diety ani funkcjonowania w żaden sposób.

Ważne jest, aby zdawać sobie sprawę, że nie zawsze leczenie będzie wyglądać tak, jak sobie tego życzymy. Aparat ortodontyczny wielu osobom się podoba, wygląda uroczo i dodaje charakteru, jednak to wciąż prostowanie zębów, a nie nowa, modna biżuteria. Dlatego nastawcie się, że różnie może być.

Aparat ortodontyczny - efekty
Zdjęcie 1 – powolne efekty prostowania
Zdjęcie 2 – piękne zęby
Zdjęcie 3 – robione dzisiaj. Wyciągi i już prawie idealny zgryz

Aparat ortodontyczny przed trzydziestką?

W przyszłym roku skończę 30 lat i mam nadzieję pozbyć się drutów przed urodzinami. Wiele osób wciąż nie jest pewnych, czy aparat w dorosłym życiu to dobry pomysł. Boją się powikłań, wydłużonego czasu leczenia czy niezadowalających efektów. Z drugiej strony coraz starsze osoby zakładają druty na zęby – na facebookowych grupach rekordziści zbliżali się do sześćdziesiątki.

Obecnie leczenie ortodontyczne jest dostępne dla większości ludzi. Jest kilka przeciwwskazań, o których powinien poinformować Was lekarz. Sporo osób decyduje się na aparat po wkroczeniu w dorosłość ze względów finansowych – gdy wcześniej rodzice nie chcieli lub nie mogli zapłacić za leczenie. Ponadto w wieku dziecięcym czy nastoletnim aparat może być obiektem żartów czy dokuczania (osobiście nie spotkałam się), natomiast w dorosłości jest on postrzegany raczej jako oznaka dbania o siebie. Proste zęby i ładny uśmiech dodają pewności siebie.

Z mojej perspektywy uważam, że było warto. Co więcej, cieszę się, że zdecydowałam się na prostowanie zgryzu będąc dorosłą, świadomą osobą. Co prawda ponad 25 lat mojego życia przeżyłam z nachodzącymi na siebie jedynkami i trójką gdzieś w kosmosie, ale nie wspominam tego jako straconego czasu wypełnionego obsesyjnym myśleniem o moim nieidealnym uśmiechu.

Niedługo ściągnę aparat – trzymajcie kciuki, aby udało się do 30 maja Już widzę, że moje zęby przeszły ogromną metamorfozę. Nie mogę się doczekać, gdy zobaczę w lustrze swój piękny, prosty uśmiech. No i gdy wreszcie będę mogła przestać nosić wszędzie ze sobą pastę i szczoteczkę. Mycie zębów w pracy jest dziwne

Macie doświadczenie z prostowaniem zębów? A może szukacie informacji o leczeniu ortodontycznym i chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam do wymiany myśli w komentarzach i do zadawania pytań – oczywiście nie medycznych. Chętnie opowiem o moich doświadczeniach

polecane posty

Leave a Reply