Wegańskie pasty kanapkowe

4 wegańskie pasty kanapkowe – proste i pyszne!

Jako że lubię wyżywać się kulinarnie, a i często ktoś mnie podpytuje o rady i przepisy na wege żarcie – postanowiłam od czasu do czasu podzielić się z Wami tutaj jakimiś kuchennymi inspiracjami (nie mylić z rewolucjami) Dziś na tapecie alternatywy dla masła, serków i pasztetów – czyli pasty kanapkowe, w 100% wegańskie. Idealny sposób, aby podbić ilość białka lub warzyw w diecie. A przede wszystkim mega pyszne!

Przez wiele lat nie wyobrażałam sobie smarować chleba niczym prócz masła. Ewentualnie serek twarogowy czasem się pojawił, a na wyjazdach pasztet (teraz już w wersji wege!). W podróży takie opcje bardzo dobrze się sprawdzają. Czasem kupny hummus czy pasta warzywna też ratują życie. Ale te pasty, które zaraz zobaczysz są nieco inne – nie kupisz ich w sklepie, ale za to możesz je dowolnie modyfikować i podkręcać wedle smaku.

Kreatywność w kuchni jest super, ale jeśli nie za bardzo lubisz stać przy garach, to ten wpis jest także dla Ciebie. Każda z tych past robi się w kilka chwil. Nie wymagają wymyślnych składników, a ich lista nie jest wcale długa. Jedyne, czego potrzebujesz to blender. Pasty stanowią świetną bazę pod dodatki, ale można też nimi posmarować chleb i jeść solo. A jeśli lubicie – sprawdzą się również do tortilli, krakersów czy chrupiących warzyw.

Aha, jeszcze jedno…

Nie zawsze podaję dokładne gramatury czy ilości danych składników, bo często robię pasty “na oko”. Postaram się mniej więcej zaznaczyć proporcje, aby było łatwiej tym osobom, które lubią dokładne przepisy

Pasty kanapkowe możecie przechowywać w lodówce przez kilka dni – u mnie zwykle znikają w 2, maks 3. To jak, gotowi?

Zaczynamy!

Pasta z oliwek i suszonych pomidorów

Jest zdecydowana w smaku i taka pyszna! Przypomina tapenadę, czyli słynną pastę z oliwek, ale dodatek suszonych pomidorów robi tutaj całą robotę. Prosta i szybka.

Składniki:

  • Garść czarnych oliwek
  • Kilka suszonych pomidorów
  • Garść pestek słonecznika podprażonych na suchej patelni
  • Łyżka oliwy z oliwek

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy. Można zrobić pastę w wersji gładkiej lub blendować krócej i uzyskać pastę o ciekawej strukturze z chrupiącymi kawałkami pestek w środku.

Pesto z rukoli lub rzodkiewki

Jest to po prostu pasta “zero waste”, bo używa się w niej albo liści rzodkiewki, które zazwyczaj wywalamy, albo też podwiędłej rukoli, która czeka na lepsze czasy w lodówce. Jak w przypadku każdego pesto, można je również podawać z makaronem, na pizzy i w innych daniach. W zależności od wybranych liści pesto będzie miało nieco inny smak – sprawdź, który zostanie Twoim ulubionym

Składniki:

  • Pęczek liści rzodkiewki lub tyle rukoli ile masz na stanie
  • Garść pestek słonecznika podprażonych na suchej patelni
  • Ząbek czosnku
  • Oliwa z oliwek (na oko, najpierw nalej trochę, a jakby pesto było za gęste – dodaj więcej)
  • Opcjonalnie: płatki drożdżowe, około 2 łyżki

I znowu – wszystko do blendera i miksujemy. Pesto można zrobić bardziej gęste lub bardziej płynne – zależy od preferencji i przeznaczenia. Jeśli jest zbyt “zbite”, a nie chcecie już dodawać oliwy, to można wlać kapkę wody.

Pasta à la makrela z tofu wędzonego

A to jest Proszę Państwa hit. Każdy, kto je tę pastę jest w szoku, jak bardzo przypomina w smaku wędzoną makrelę! Jest po prostu genialna, a swój rybny smak zawdzięcza tajemniczemu składnikowi X… No dobra, to nori

Składniki:

  • Jeden płat nori (takiego do sushi)
  • Kostka tofu wędzonego
  • Około 5-7 suszonych pomidorów
  • 2 łyżki oleju lnianego

Nori zalewamy na chwilę gorącą wodą, aby zmiękło. Potem wrzucamy wszystko do blendera i miksujemy. Gdyby pasta była zbyt gęsta – dolewamy odrobinę wody. I znów – możesz zdecydować o konsystencji pasty blendując dłużej lub krócej. Opcjonalnie można na końcu dodać odrobinę posiekanej cebulki

Pasta z awokado

To prawda, że awokado można rozsmarować na chlebie ot tak, bez niczego. Można też przyrządzić z niego klasyczne guacamole – ale to już klasyka, a czasem potrzeba odmiany. Ta prosta pasta jest naprawdę pyszna, także polecam spróbować awokado w tej wersji

Składniki:

  • Jedno dojrzałe awokado
  • Kilka suszonych pomidorów
  • Garść pestek słonecznika lub dyni podprażonych na suchej patelni
  • Łyżeczka oliwy z oliwek
  • Opcjonalnie – posiekany szczypiorek

Awokado rozgniatamy widelcem, pomidory kroimy na małe kawałki. Wszystkie składniki razem mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Gotowe. Idealna pasta do “avocado toast”, a przy tym jakaś alternatywa dla klasycznych form spożywania tego super owocu.

Smacznego!

Wege kuchnia nie musi być skomplikowana. Nie wymaga też wymyślnych składników. A pasty kanapkowe zrobione z warzyw czy tofu są naprawdę zdrowe i pożywne. Ponadto, są idealną alternatywą dla klasycznych smarowideł, które wszyscy znamy. Dzięki nim każde śniadanie, kolacja czy posiłek w pracy lub szkole będzie ciekawy i przede wszystkim – bardzo smaczny.

Dajcie znać, czy podobają Wam się moje poczynania kulinarne Chcecie więcej przepisów na wege dania? Napiszcie w komentarzach! Ciekawa jestem też, której pasty najchętniej byście spróbowali

Do następnego, paaa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zajrzyj na mojego Instagrama, gdzie również komentuję rzeczywistość: